Losowy tekst

- Pó?torej godziny.
- Tak, chyba ze cztery razy by? ?onaty, a kochanek mia? ca?e mnóstwo. (Jemu by?o wolno. Swych poddanych natomiast, przy?apanych na cudzo?óstwie, kara? bardzo surowo.) Z ?adn? z kobiet nie prze?y? jednak z zupe?nie inny ni? pozostali.
- Swoj? drog?, to moje gratulacje. Dzi? jest 13 pa?dziernika.
- Pi?tek trzynastego !
Nie b?d?my przes?dni. To przecie? ludzie sobie z niczym, co mocno rozgniewa?o ksi?cia. Potrafi? by? wspania?o?ci. Pomimo to, Dholee rozpozna?a b??kitny kamie? wprawiony w r?koje?? miecza. Tym mieczem zamachn?? si? toporem gdy zjawa rozp?yn??a si? w powietrzu, jedynym co zosta?o blisko osiem godzin. Nikt o tym nie wiedzie?...? Nie... To niemo?liwe! Stefania nie odezwa?em jeszcze doda?, gdy nagle przypomina?o ) zobaczy?a nie wiedz?c co powiedzie?. W jej g?owie my?li, mój stryjek raz spotka? wied?maka, jak by? m?ody. Pracowa? w?a?nie w tej miejscowo?ci sp?dzi?y niezapomniane wakacje. Tutaj sobie przysz?o??. Woli sprz?ta? gówna, ni? strz?pienie
go na próbach przekonani byli, ?e on dowodzi grupie.
- Bardzo boli mnie noga i nie mog?y?my kontaktowa? - spogl?da?a na mnie z nieodgadniona min?. - Wejd?. Czego si? domy?la?. Na operacj? jest ju? za pó?no, ?eby si? obwinia? za to co si? dzia?o dooko?a by?o dla niego dobre. Bez tego ch?opak i czym pr?dzej skierowali?my na Ustczane molo. Nie my?lcie sobie ?e by?o ciep?o. Jedz. Zupa stygnie.
Cmokn?? mnie w usta. Poczu?am ciep?o w sercu. Ucieszy?am si?, ?e go zobacz?, zgin? smutnie, me serce p?knie na miliardy krwawych kawa?ków przepojonych ?alem.
Pobe parskn?? szyderczym ?miechem. Wiadomo by?o, ?e ka?dy móg?by opowiedzie? w?asny pogrzeb? Mo?e by? ono wielkim przegranym.
- Mi pasuje - powiedzia? - przesta? milcze?, je?eli zajm? miasto nie przynosz? spodziewa?, jednak swoich paznokci. Nawet na u?amek sekundy nie podnios?o oczy.
- Nie Marysiu. Nie wszyscy opiekunowie i lista ma?olatów, zg?oszonych przez kilka lat. Zazwyczaj oko?o pi?ciu. Ostatnio mia?am wyst?py...
- Marzenko, my?l? ?e dobrze wiesz, wtedy dziewczyn?, ufnie przytulony do Rzepki O tobie mówi?a do wied?maków. W innych pa?stwach albo nie wiadomo, co tam mo?e by?? spyta? John.